[TŁUMACZENIE] 170118 Chanyeol w wywiadzie dla magazynu Ceci Korea

Q: Wspominałeś, że najlepszym filmem 2017 roku jest „Hyung”, w którym gra D.O. *śmiech*. Czy podczas oglądania zdarzało ci się zwracać uwagę na jakieś typowe zachowania D.O., które kojarzysz z codziennych sytuacji?
A: Do tej pory obejrzałem tylko ten jeden film *śmiech*. Jest kilka takich scen, ale spośród nich tańczący D.O. najbardziej przypomina prawdziwego D.O.

Q: Choreograf Shim Jaewon wspominał, że gdy zacząłeś uczyć się od niego DJ’ki, nie spodziewał się, że będziesz w stanie występować z tym w trakcie koncertów. Jednak tobie udało się wystąpić w roli DJ’a na czterdziestu czterech koncertach. To niezwykłe osiągnięcie, prawda?
A: Podczas nauki DJ’ki od Jaewona hyunga rozmawialiśmy o wielu rzeczach i zbliżyliśmy się do siebie. Bardzo często chwalił mnie za bycie konsekwentnym w kwestii tworzenia muzyki. Ja natomiast starałem pokazać się z jak najlepszej strony podczas pracy. Dodatkowo taniec nie jest moją mocną stroną, więc Jaewon hyung rozmyślał, co powinienem pokazać fanom podczas koncertów i wymyślił, że pokazanie się w roli DJ’a byłoby super. Wiele dyskutowaliśmy na ten temat podczas przygotowań do koncertów i ponieważ nauka szła mi lepiej niż Jaewon hyung się spodziewał, byłem w stanie wystąpić z tym zarówno podczas EXO’luXion, jak i EXO’rDIUM.

Q: Pomimo tego, że mówisz, że jesteś bardzo niecierpliwą osobą, wygląda na to, że jeżeli na czymś bardzo ci zależy, potrafisz być wyjątkowo cierpliwy. Zazwyczaj bowiem ludzie o takim typie osobowości łatwo się poddają.
A: Myślę, że dzięki mojej niecierpliwej osobowości jestem w stanie bardziej skupić się na rzeczy, którą mam zrobić i tym samym nie zwracać uwagi na upływający czas. Na przykład bardzo zależało mi na szybkiej nauce japońskiego, więc potrafiłem uczyć się przez cały dzień. Gdy mam czas, uczę się hiragany i nowych słówek, a podczas lotów do Japonii albo powrotów stamtąd uczę się z książek do nauki tego języka.

Q: Czego aktualnie się uczysz?
A: Na początku stycznia, gdy nasz grafik był pusty przez pewien czas, kilka dni jeździłem na snowboardzie. Oglądałem filmiki, na których ktoś skakał i obracał się podczas jazdy i ja również chciałem się tego nauczyć. Oglądałem to kilkanaście razy i następnego dnia na stoku, przewróciłem się ze sto razy. Teraz już prawie się nie przewracam. Po wielokrotnych upadkach w końcu udało mi się tego nauczyć. Jednak po pięciu dniach spędzonych na owocnej jeździe, miałem problemy z chodzeniem przez trzy dni *śmiech*. Myślę, że to wszystko przez moją osobowość, bo chciałem nauczyć się tego jak najszybciej i nie zwracałem uwagi na konsekwencje.

Q: Zaczynając od filmu „Jansoo Shop”, poprzez inne produkcje, aż do ostatnio nagrywanej dramy „Missing9” – nauczyłeś się czegoś podczas pracy nad każdym z tych projektów?
A: Oczywiście. Zwłaszcza podczas nagrań do „Missing9”, gdzie grałem u boku aktorów z wyższym stażem i podczas samego patrzenia na ich grę, byłem w stanie się wiele nauczyć. Na początku, gdy zaczynaliśmy grupowe nagrania, czułem się bardzo niepewnie. Nawet gdy chodziło jedynie o jedną linijkę tekstu, ja czułem, jak wielka jest różnica między moimi umiejętnościami, a tymi bardziej doświadczonych aktorów. Swoje kwestie ćwiczyłem niemal cały czas w domu. Rozmyślałem również, jak mogę stać się jeszcze lepszy. Zadawałem wiele pytań reżyserowi. Z czasem, gdy zbliżyłem się bardziej do seniora Sangho Kim, uczyłem się również od niego.

Q: Chanyeol, masz taki charakter, że starsi ludzie cię uwielbiają.
A: Też tak myślę *śmiech*. Podczas przerw podchodziłem do seniorów i rozmawiałem z nimi nie tylko o aktorstwie, ale również o społeczeństwie, polityce i na wiele innych tematów. Jest tyle rzeczy, których można nauczyć się o życiu od starszych osób i cieszę się, że dane mi było zagrać w tej dramie.

Q: Podczas czytania opisu postaci, można domyślić się, że osobowość odgrywanego przez ciebie „Lee Yeola” jest podobna do twojej. Czy dzięki temu łatwiej było ci grać?
A: Też wydawało mi się, że jesteśmy do siebie podobni, jednak po rozpoczęciu nagrań okazało się, że nasze charaktery są zupełnie inne. Może się zdarzyć, że podczas oglądania zobaczycie w jego sposobie zachowania Chanyeola, ale wiedzcie, że starałem się zrobić z „Lee Yeola” zupełnie nową, inną postać.

Q: Drama opowiada o dziewięciu osobach, które przeżyły katastrofę lotniczą. Jak ty zachowujesz się w podobnych sytuacjach (ale nie aż tak ekstremalnych jak ta w dramie), gdy jesteś np. zmęczony albo poddenerwowany?
A: Niedługo po debiucie, gdy nasz grafik był przepełniony, a treningi stawały się bardzo męczące, to ja byłem osobą, która umiała rozluźnić atmosferę całej grupy. Jednak teraz, gdy znamy się już niemal na wylot, zdarza mi się po prostu siedzieć w ciszy. Gdy ludzie są zmęczeni, stają się drażliwi i łatwo się denerwują. Mnie również się to zdarza. A potem przez całą noc mam przez to wyrzuty sumienia… Staram się to kontrolować, ale nie zawsze się udaje. Dlatego w tym roku postaram się zmienić swoje nastawienie.

Q: Podczas nagrań na wyspie Jeju, co robiłeś w wolnym czasie?
A: Tak naprawdę nie było za wiele wolnego czasu. Gdy padało i nagrania były odwoływane, spędzałem czas z pozostałymi aktorami – jedliśmy wspólnie i graliśmy w gry. Dzięki temu naprawdę się do siebie zbliżyliśmy. Nawet podczas zwykłych przerw nie rozchodziliśmy się każdy w swoją stronę, ale siadaliśmy razem i rozmawialiśmy. To było bardzo zabawne. Rozmawiając o zwykłych rzeczach, potrafiliśmy śmiać się co niemiara i cudownie spędzać czas.

Q: Zacząłeś swoją przygodę z muzyką w zespole „Heavy Noise”; jesteś osobą, która robi to, czego pragnie i w życiu podąża wybraną przez siebie ścieżką. Musiały być jednak momenty zawahania, gdy chciałeś z tego wszystkiego zrezygnować?
A: Nie. Nigdy mi się to nie zdarzyło. W szkole średniej byłem jeszcze większym optymistą niż jestem teraz. Pamiętam te czasy, gdy spotykałem się ze znajomymi i graliśmy wspólnie na instrumentach, a potem chodziliśmy razem jeść tteokbokki. To były najlepsze czasy. A dzięki temu, że byłem w zespole, byłem też trochę popularny. Zwłaszcza, gdy zespół dopiero powstawał i wszyscy byli zdziwieni, że umiem grać na wszystkich instrumentach *śmiech*.

Q: No i byłeś wysokim i przystojnym uczniem.
A: Moje czasy chwały przypadają na ostatni rok w liceum *śmiech*. Gdy byłem razem ze znajomymi robiliśmy sobie kawały i dużo żartowaliśmy, ale gdy ktoś podchodził do mnie na osobności albo gdy mijała mnie jakaś dziewczyna, robiłem się cichy i nieśmiały. A potem znowu żartowałem razem z przyjaciółmi. Gdy inni moi znajomi lecieli biegiem na posiłek na stołówkę, ja szedłem tam w spokoju z bliższymi mi osobami. Nawet podczas przerwy obiadowej, gdy inni grali w piłkę, ja wolałem siedzieć na schodach, patrzeć na nich i się uśmiechać.

Q: Wygląda na to, że tak jak bardzo kochasz samego siebie, pragniesz również miłości i akceptacji ze strony innych ludzi.
A: Masz rację. Ale nie zależy mi na zyskiwaniu tej akceptacji poprzez robienia jakiś dziwnych wyolbrzymianych rzeczy. To wspaniałe uczucie być kochanym i rozpoznawalnym, ale nie lubię sztuczności i kłamstwa. Jeżeli już zrobię coś złego i ludziom się to nie spodoba, to przemyślę swoje zachowanie i spróbuję to jakoś naprawić.

Q: Umiejętności muzyczne i sceniczne ludzi podziwianych ze względu na ich wygląd są bardzo często niedoceniane. Bez względu na to, jak dobrzy są w tym co robią, większa uwaga skupia się na ich wyglądzie.
A: Bardziej postrzegam to z tej strony, że ludzie są podatni na ocenianie innych ze względu na ich wygląd i na to najpierw zwracają uwagę. Tej myśli używam jako swojej siły napędowej – zamiast „Pokażę im na co mnie stać” myślę „Dam im 10000% tego, co potrafię”. Jak długo żyję, tak nigdy nie potrafię znaleźć satysfakcji w muzyce. Nieważne jak dużo pochwał otrzymam i tak czuję, że czegoś mi brakuje. Czasem tracę przez to swoją pewność siebie. W takich chwilach spędzam cały swój wolny czas w studio i rozmyślam.

Q: Myślisz, że kiedyś nadejdzie dzień, gdy patrząc w lustro, pomyślisz, że jesteś bardziej zadowolony z muzyki, którą tworzysz, niż ze swojego wyglądu?
A: Mam taką nadzieję. Codziennie zadaję bardzo dużo pytań hyungom i noonom zajmującym się tworzeniem muzyki i czasami słyszę od nich, że jestem bardzo oddany temu co robię. Jestem z siebie nawet trochę dumny, gdy to słyszę, ale i tak uważam, że jeszcze dużo mi brakuje i że powinienem pracować jeszcze ciężej. Prawda jest taka, że jestem w tych kwestiach tak ambitny, ponieważ szczerze kocham muzykę.

Q: W przeszłości mówiłeś „moja wyobraźnia jest tak wielka, że zdecydowanie przewyższa twoją”. Nic się nie zmieniło od tamtej pory?
A: Tak! Zawsze dokładam coraz więcej pomysłów do już i tak dużej puli. Zwłaszcza w nocy, układam sobie w głowie na przykład fabuły filmów i dopiero potem idę spać. Ostatnio wyobrażałem sobie nawet, jakby to było mieć biliard dolarów.

Q: Gdybyś miał tak dużo pieniędzy, co byś z nimi zrobił?
A: Zbudowałbym dwudziestopiętrowy wieżowiec. Na pierwszych trzech piętrach znajdowałyby się sale taneczne. W tym roku mam wyjątkowo dużą ochotę na naukę tańca. Pod koniec zeszłego roku, gdy oglądałem nagranie, na którym widać jak tańczę, doszedłem do wniosku, że moje umiejętności taneczne wymagają dużej poprawy. Więc w tym wieżowcu, w sali tanecznej, uczyłbym się tańczyć a piętro wyżej byłby klub fitness i ćwiczyłbym tam codziennie. Byłaby tam również sala do nauki i oddzielne studio, które byłoby pełne różnych instrumentów i tam również spędzałbym dużo czasu i się uczył. Chciałbym stworzyć miejsce, w którym mógłbym pracować nad tworzeniem idealnego siebie.

Q: Minęło już pięć lat od debiutu EXO. Czujesz, że udało ci się osiągnać to, czego zawsze oczekiwałeś po artyście z takim stażem?
A: Gdy byłem młodszy, myślałem raczej o zostaniu kompozytorem lub producentem. Teraz natomiast, moja kariera jako artysty mnie satysfakcjonuje i jest to naprawdę dobra zabawa. Myślę jednak, że w przyszłości wolałbym spędzać więcej czasu na pisaniu piosenek i tworzeniu muzyki. Ale jak na razie jestem szczęśliwy z tym co robię i cieszę się z możliwości brania udziału w różnych aktywnościach i promocjach albumów, a tworzeniem muzyki zajmuję się w wolnych chwilach. Wielkim osiągnięciem jest dla mnie odnoszenie sukcesu jako członek EXO, ale i tak nie czuję się spełniony – moje ambicje są jeszcze większe. Ludzie mówią, że skoro każdy z nas jest inny, to trudno każdemu w pełni dogodzić. Zgadzam się z tym, ale ja i tak pragnę więcej. Myślę jednak, że teraz jest przełomowy moment w mojej karierze. Krok po kroku będą dążył do spełnienia mojego największego marzenia.

Q: Na koniec, czy chciałbyś coś powiedzieć czytelnikom magazynu Ceci? Cokolwiek chcesz.
A: Kochajmy! *śmiech*

Cr: Ceci Korea
Tłumaczenie: EXOGlobal, delightcy_
Tłumaczenie polskie: booki @EXO Poland

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s